Z reguły na tym blogu trzymam się granic dzisiejszej
Holandii, ale z uzasadnionych powodów wypuszczam się na inne obszary dawnych
„Dolnych Krajów” (bo takie jest znaczenie nazwy Niderlandy). Dzisiaj niedaleko,
zaledwie 30 km
od Maastricht, czyli do Liège w Belgii. Tam bowiem
spędziła życie święta Julianna z Mont Cornillon (lub z Liège albo z Brabancji),
której zawdzięczamy tak bardzo „polską” uroczystość Bożego Ciała. Właśnie
wczoraj, 5 kwietnia, przypadła 760. rocznica jej śmierci. 5 kwietnia także
obchodzone jest jej wspomnienie liturgiczne.
![]() |
Święte Julianna z Liège, Ewa z Liège
i Izabela de Huy
adorują Najświętszy Sakrament
przedstawiony im
przez Najświętszą Maryję Pannę
(Englebert Fisen, 1690, za: leblogdumesnil.unblog.fr) |
Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, jak wiele Kościół
rzymskokatolicki zawdzięcza ziemiom niderlandzkim. Nie chodzi tylko o
niezrównane malarstwo sakralne średniowiecza, renesansu i baroku; cała historia
duchowości katolickiej wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie ten mały skrawek
Europy. Żeby wymienić tylko to, co najważniejsze: to tutaj powstała wywodząca
się od Geerta Groote devotio moderna,
która po latach rozwoju stworzyła również żyzną glebę dla duchowości
ignacjańskiej, tutaj powstało podstawowe katolickie dzieło pobożnościowe O naśladowaniu Chrystusa św. Tomasza a
Kempis (jest to Kampen nad jeziorem Ijsselmeer), tutaj (dokładnie w Zwolle niedaleko
Kampen) spędził ostatnie lata życia i zmarł twórca dzisiejszej formy różańca,
bł. Alan de la Roche.
Z „Dolnych Krajów” również w dużej mierze czerpie korzenie
pobożność eucharystyczna, która zaowocowała ustanowieniem w Kościele
uroczystości Bożego Ciała. To dzięki objawieniom Julianny biskup Liège Robert z Thourotte
nakazał w 1248 roku obchodzenie tego święta w swojej diecezji, a niedługo
później, w 1264 roku, wywodzący się z tego samego miasta papież Urban IV
wprowadził je w całym Kościele. A Julianna nie była jedyna. Pięknie opowiadał o
tym papież Benedykt XVI na poświęconej jej audiencji generalnej w dniu 17
listopada 2010 roku:
„Julianna urodziła się między rokiem 1191 i 1192 w pobliżu Liège w Belgii. Trzeba podkreślić, że miejsce to ma istotne znaczenie, ponieważ w tamtej epoce diecezja Liège była, że tak powiem, prawdziwym «eucharystycznym wieczernikiem». Przed Julianną wybitni teologowie ukazywali tam najwyższą wartość sakramentu Eucharystii i również w Liège były grupy kobiet wielkodusznie oddających się kultowi eucharystycznemu i gorliwej komunii. Pod kierunkiem wzorowych kapłanów żyły one razem, poświęcając się modlitwie i dziełom charytatywnym. [...] W szesnastym roku życia miała pierwsze widzenie, które później powtarzało się wielokrotnie podczas adoracji eucharystycznych. W wizji tej wzdłuż średnicy księżyca w pełnym blasku biegła ciemna rysa. Pan pomógł jej zrozumieć sens tego, co widziała. Księżyc symbolizował życie Kościoła na ziemi. Natomiast ciemna linia sygnalizowała brak święta liturgicznego, w którego ustanowienie Julianna miała się skutecznie zaangażować: święta, w którym wierzący mogliby adorować Eucharystię, by pogłębiać wiarę, czynić postępy w praktykowaniu cnót i wynagradzać za znieważanie Najświętszego Sakramentu. Julianna, która w międzyczasie została przeoryszą klasztoru, przez niemal dwadzieścia lat zachowywała w sekrecie to objawienie, które napełniło jej serce radością. Później zwierzyła się dwom innym gorliwym adoratorkom Eucharystii, Ewie, która prowadziła życie pustelnicze, oraz Izabeli, która dołączyła do niej w klasztorze w Mont-Cornillon. Te trzy kobiety zawarły pewnego rodzaju «przymierze duchowe», którego celem było wielbienie Najświętszego Sakramentu. Postanowiły wtajemniczyć także pewnego bardzo szanowanego kapłana, Jana z Lozanny, kanonika w kościele św. Marcina w Liège, i poprosiły go o zasięgnięcie opinii teologów i duchownych w sprawie, która leżała im na sercu. Odpowiedzi były pozytywne i zachęcające. [...] Biskup Liège, Robert z Thourotte, który początkowo się wahał, przyjął propozycję Julianny i jej towarzyszek i po raz pierwszy wprowadził uroczystość Bożego Ciała w swojej diecezji. Później poszli w jego ślady inni biskupi, ustanawiając to samo święto na terytoriach powierzonych ich trosce duszpasterskiej”.
Na koniec warto jeszcze dopowiedzieć, że historia ustanowienia
uroczystości Bożego Ciała ukazuje niejako przy okazji, jak istotną rolę odgrywały w rzeczywistości
(wbrew powszechnej opinii) kobiety w średniowiecznym Kościele. Wbrew
pozorom skuteczna interwencja Julianny nie była bowiem wcale czymś wyjątkowym.
Komentarze
Prześlij komentarz