Watykańska Kongregacja ds. Duchowieństwa uznała argumenty
biskupa miejsca, Gerarda de Korte, za „pozbawione uzasadnienia prawnego i
faktycznego”. Najpierw zawiesiła jego decyzję, a następnie dekretem odrzuciła
ją. Rzecznik diecezji s’Hertogenbosch, na terenie której rozgrywa się dramat,
oznajmił, że biskup zamierza przestudiować dekret ze specjalistą od prawa
kanonicznego, żeby stwierdzić, czy stosowne będzie złożenie apelacji od
niego. Parafianie, od miesięcy głośno protestujący przeciwko zamknięciu
swojego kościoła, powitali natomiast watykański dekret z wielką radością.
Kościół św. Jana z Oisterwijk, źródło: Wikimedia Commons |
Położone w południowej Holandii Oisterwijk jest średnią miejscowością,
ale odgrywa ważne znaczenie dla Kościoła katolickiego w tym kraju. To stąd
właśnie pochodził Jan Lenaertsz (1504 – 9 lipca 1572), kanonik regularny i
kapelan beginaża w Gorinchem (Gorkum), jeden z 19 zamordowanych przez kalwinistów
kapłanów – męczenników z Gorkum, znany dzisiaj jako święty Jan z Oisterwijk, i to
jego imię nosi kościół, który miejscowy biskup usiłuje zamknąć.
Kiedy w październiku ub. r. parafianom odczytano pismo od
biskupa o zamknięciu ich kościoła z dniem 1 lipca 2018 r., zareagowali ogromnym wzburzeniem. Od tej pory mieli bowiem chodzić do kościoła św. Piotra,
położonego w znacznie oddalonej części miejscowości. Decyzja biskupa bardzo
utrudniała albo praktycznie uniemożliwiała dalsze uczęszczanie na Mszę św.
osobom starszym, chorym i niedołężnym, których wśród parafian jest niemało. W
rozmowach z dziennikarzami nie ukrywali rozczarowania i podkreślali, że decyzja
biskupa nie ma uzasadnienia, bo frekwencja na niedzielnej Mszy św. jest
znaczna, wynosi 60 osób. Co więcej, ksiądz celebrujący w tym kościele Msze św.
w dni powszednie musiałby po jego zamknięciu dojeżdżać w tym celu do innej
miejscowości. Biskup jednak pozostał nieugięty. Mimo zawieszenia jego decyzji
przez Watykan na początku lipca zamki do kościoła św. Jana i tak zostały
wymienione.
Warto podkreślić, że biskup Gerard de Korte, tak niechętny
wobec ułatwiania uczestnictwa we Mszy św. swoim wiernym, wyjątkowo za to
sprzyja homoseksualistom, lesbijkom i innym osobom o „nietradycyjnej”
orientacji seksualnej. W ubiegłym roku wywołał skandal, zapowiadając
odprawienie w swojej katedrze ekumenicznego nabożeństwa, połączonego ze specjalnym
błogosławieństwem dla osób LGBT, z okazji parady homoseksualistów Gay Pride.
Inicjatywa biskupa de Korte’a została powstrzymana wskutek protestów wiernych,
wśród których byli także mieszkający w Holandii Polacy.
![]() |
Św. Jan z Oisterwijk, obraz z opactwa kanoników regularnych w Herzogenburgu, źródło: Wikimedia Commons |
Problem zamykania kościołów z powodu braku wiernych, coraz
bardziej palący w Holandii, nie dotyka jednakowo całego kraju. Wszystko zależy
od nastawienia lokalnego biskupa. W niektórych diecezjach biskupi starają się
ocalić dla kultu Bożego jak najwięcej katolickich kościołów i kaplic. W innych to
oni sami są inicjatorami ich desakralizacji, a następnie zamiany na luksusowe
apartamentowce lub inne świeckie cele, nawet wbrew oczywistym faktom i protestom wiernych. Tak było m.in. z pięknym neogotyckim kościołem św.
Wilibrorda w Utrechcie. Po przezwyciężeniu wielu trudności, związanych z
niechęcią duchowieństwa i protestami „postępowych” środowisk katolickich, udało
się go nabyć Bractwu św. Piusa X i przywrócić tam kult Boży.
To właśnie kilkumiesięczna walka o ten kościół zainspirowała
mnie do założenia bloga „Adoptuj kościół w Holandii”. Nie możemy, jako katolicy
polscy, pozostać obojętni. Naszym braterskim obowiązkiem jest modlitwa i
wsparcie dla współbraci–katolików na Zachodzie, walczących o ocalenie swoich
kościołów przed połączonymi siłami liberalnej sekularyzacji, komercji,
gwałtownie rosnącego w siłę islamu, a nierzadko niestety także własnych
duszpasterzy. Teraz więc proszę o pilną modlitwę za parafian z
Oisterwijk oraz biskupa Gerarda de Korte — najlepiej za wstawiennictwem świętego
Jana z Oisterwijk i towarzyszy męczenników oraz Najświętszej Maryi
Panny, pogromczyni wszelkich herezji.
O męczennikach z Gorkum pisaliśmy niedawno, z racji daty ich śmierci i wspomnienia liturgicznego, w tekście Męczennicy z Gorinchem (Gorkum).
Źródła: katholieknieuwsblad.nl, bd.nl, Wikipedia
Komentarze
Prześlij komentarz