Wiadomości o życiu św. Willibrorda,
apostoła Holandii i współpatrona trwającej obecnie akcji
modlitewnej o powołania kapłańskie i zakonne dla Polski i
Holandii, czerpiemy głównie z pism św. Bedy Czcigodnego oraz św.
Bonifacego, apostoła Niemiec.
W powierzonej sobie rzymskiej twierdzy
Willibrord założył pierwsze na ziemiach holenderskich biskupstwo
(nie należy tu oczywiście liczyć starożytnego biskupstwa
Tongeren-Maastricht, położonego w Limburgii). Mimo upływu
czternastu wieków oraz utraty historycznej katedry św. Marcina na
rzecz protestantów, Utrecht jest dzisiaj nadal „głową”
holenderskiego Kościoła katolickiego. Znajduje się tam siedziba
metropolii holenderskiej oraz rezyduje prymas Holandii, kardynał Wim
Eijk.
Lista „patronatów” Willibrorda jest bardzo długa. Pius XII w 1939 r. ogłosił go patronem holenderskiej prowincji kościelnej. Oprócz tego jest on patronem Holandii, Fryzji, Luksemburga, archidiecezji utrechckiej i diecezji harlemsko-amsterdamskiej, niezliczonej ilości działających jeszcze lub nie kościołów i szkół na terenie Holandii i okolicznych krajów, jak również piekarzy, kupców winnych i piwnych, właścicieli kawiarń i gospód, aktorów, tancerzy, robotników, a także chorych na epilepsję i podobne choroby. W wielu miejscowościach (m.in. w Heiloo) znajdują się jego studzienki, będące celem pielgrzymek (zwłaszcza cierpiących na dolegliwości neuralgiczne). Kościół czci jego pamięć 7 listopada, w rocznicę śmierci.
Źródła: heiligen.net, brewiarz.pl, Wikipedia
![]() |
Św. Willibrord. Iluminacja z kodeksu trewirskiego, ok. 1000, obecnie w Bibliotece Narodowej w Paryżu. Źródło: Wikimedia Commons |
Przyszły święty urodził się w
jednym z królestw anglosaskich, Nortumbrii, około 658 roku. W tym
okresie na ziemi angielskiej panowało już chrześcijaństwo.
Otoczenie Willibrorda również było chrześcijańskie. Jego pobożny
ojciec po śmierci żony usunął się do pustelni, a syna powierzył
benedyktynom z opactwa w Ripon. Z czasem młody Willibrord sam
zechciał być mnichem. Najpierw mieszkał w Ripon, później zaś
przeniósł się do opactwa Rathmelsigi w Irlandii, gdzie rządy
sprawował słynny uczony, św. Egbert. Po jakimś czasie Egbert
wysłał dwunastu swoich uczniów, jak dwunastu apostołów, na
ewangelizację Fryzji (kraina ta miała wówczas znacznie większe
rozmiary niż dzisiaj i zajmowała właściwie całe wybrzeże
dzisiejszego państwa holenderskiego od granicy z Belgią aż po
północno-zachodni kraniec dzisiejszych Niemiec; poza tym w tamtym
czasie nie istniała jeszcze zatoka Zuiderzee). Oprócz Willibrorda
byli wśród tych nowych apostołów m.in. św. Adalbert z Egmondu
oraz dwaj święci męczennicy Ewaldowie. Gdzie te czasy, kiedy
maleńka Irlandia wysyłała misjonarzy pęczkami...
Około 690 roku Willibrord dotarł do
Katwijk, gdzie wówczas znajdowało się ujście Renu do morza.
Miejscowość miała więc strategiczne znaczenie; przechodził przez
nią także rzymski limes. Na południe była „cywilizacja”
– schrystianizowane już wówczas państwa Franków, spadkobierców
rzymskiego imperium w tej części Europy, a na północ „dzicy
barbarzyńcy” – pogańscy Fryzowie. Władca Franków, Pepin II z
Heristalu, udzielił Willibrordowi zgody na działalność misyjną
na terenach należących do Fryzów, z którymi mimo wygranych bitew
miał ciągłe problemy (coś podobnego jak my mieliśmy z Prusami, a
potem Litwinami). Misjonarz zaopatrzył się też w błogosławieństwo
papieża, który udzielił mu sakry biskupiej, aby mógł wyświęcać
kapłanów i budować zręby struktur kościelnych.
![]() |
Pomnik św. Willibrorda w Utrechcie. Fot. © DK |
Z kolei Pepin II podarował
Willibrordowi dawną rzymską twierdzę na limesie, castellum
Traiectum, dzisiaj znaną lepiej
jako Utrecht :) Z tego miejsca Apostoł Fryzów prowadził
niezliczone wyprawy ewangelizacyjne, głosząc Ewangelię oraz
niszcząc pogańskie bożki, sanktuaria i świątynie – jak
podkreślają jego żywoty. Jak nietrudno się domyślić (także po
losie św. Wojciecha), jego życie często było w
niebezpieczeństwie. Ale Willibrord się nie wahał. Zachowała się
nawet jego odpowiedź dla pogańskiego króla Fryzów, Radbouda: „Nie
Bóg jest tym, któremu oddajesz cześć, lecz diabeł, który
ciebie, o królu, zapędził w najgorsze zaślepienie, aby wydać
twoją duszę na wieczne potępienie. Albowiem nie ma innych bogów
prócz Tego Jedynego, który stworzył niebo i ziemię, i morze. Ten,
kto oddaje Mu cześć w prawdziwej wierze, osiągnie życie wieczne.
O tym zaświadczam tobie dzisiaj, jako Jego sługa, abyś w końcu
odwrócił się od kłamstwa starego zabobonu, w którym trwali twoi
przodkowie, i uwierzył we wszechmocnego Boga, naszego Pana Jezusa
Chrystusa. Abyś ochrzczony w źródle życia, obmył się ze
wszystkich twoich grzechów, odrzucając całą twoją złość i
niesprawiedliwość”.
Działalność chrystianizacyjna
Willibrorda we Fryzji była długotrwała i okazała się skuteczna.
Jak można bez trudu sprawdzić obserwacyjnie, żadna fryzyjska
Pachamama się nie zachowała :) Niestrudzony apostoł wyruszył też
dalej, do Szlezwiku i Danii, ale tam nie odniósł większych
sukcesów. Przebywał też w Turyngii, nieopodal dzisiejszych granic
Polski. W końcu wycofał się do zbudowanego przez siebie opactwa w
Echternach (dzisiaj w granicach Luksemburga), gdzie zmarł w 739 r. w
matuzalemowym jak na tamte czasy wieku 81 lat. Tam też został
pochowany. Dziś miejscowość znana jest turystom z wielu krajów, w
tym z Polski, ze słynnej „tańczącej procesji”, odbywanej co
roku ku czci świętego Apostoła Fryzów.
![]() |
Wejście do CUDEM uratowanego w 2017 r. kościoła św. Willibrorda w Utrechcie. Fot. © DK |
Willibrord był nie tylko gorliwym
misjonarzem, wybitnym budowniczym (nadzorował budowę lub odbudowę
kilku istniejących do dziś cennych budowli zabytkowych) i sprawnym
organizatorem, lecz oddał także istotne zasługi na polu szeroko
rozumianej kultury. Jako uczeń słynnego Egberta, doskonale rozumiał
znaczenie nauki. Założył w Utrechcie szkołę katedralną, jedyną
wówczas na obszarze całej Północnej Europy oprócz Trewiru.
Rozpowszechniał też wynaleziony niewiele wcześniej przez mnicha
Dionizego nowy, zunifikowany i wygodny kalendarz, którym dzisiaj
posługuje się cały świat – liczący lata od narodzenia
Chrystusa.
![]() |
Msza wotywna o św. Willibrordzie, odprawiona 17 listopada 2019 r. w kościele NMP Królowej Polski w Podłężu (archidiecezja krakowska). Fot. © DK |
Lista „patronatów” Willibrorda jest bardzo długa. Pius XII w 1939 r. ogłosił go patronem holenderskiej prowincji kościelnej. Oprócz tego jest on patronem Holandii, Fryzji, Luksemburga, archidiecezji utrechckiej i diecezji harlemsko-amsterdamskiej, niezliczonej ilości działających jeszcze lub nie kościołów i szkół na terenie Holandii i okolicznych krajów, jak również piekarzy, kupców winnych i piwnych, właścicieli kawiarń i gospód, aktorów, tancerzy, robotników, a także chorych na epilepsję i podobne choroby. W wielu miejscowościach (m.in. w Heiloo) znajdują się jego studzienki, będące celem pielgrzymek (zwłaszcza cierpiących na dolegliwości neuralgiczne). Kościół czci jego pamięć 7 listopada, w rocznicę śmierci.
A my przez cały listopad 2019 prosimy
tego świętego misjonarza, by wymodlił liczne i święte powołania
kapłańskie i zakonne dla Polski i Holandii. Zachęcam do dołączenia
się – szczegóły w tekście: „Listopadowa akcja modlitewna –wypraszamy powołania dla Polski i Holandii”.
Źródła: heiligen.net, brewiarz.pl, Wikipedia
Komentarze
Prześlij komentarz