Kardynał Wim Eijk i Tytus Brandsma po polsku!

Nie spodziewałam się, że doczekam chwili, kiedy istotne materiały dotyczące życia Kościoła w Holandii zaczną ukazywać się po polsku. Z reguły można napotkać publikacje dotyczące dawnej sztuki niderlandzkiej i holenderskiej, w tym religijnej (i nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę jej sławę i wysoki poziom artystyczny), a czasami też dawnej i współczesnej historii Niderlandów i Holandii, zahaczające o zagadnienia religijne. Ale przekłady współczesnych autorów reprezentujących holenderski Kościół katolicki? Przy płytkości polskiego rynku wydawniczego wymaga to nie lada odwagi i bardzo się cieszę, że znalazło się wydawnictwo, które podjęło to ryzyko. Mam nadzieję, że się nie zawiodą.

Najpierw o książce kardynała Wima Eijka. Bóg żyje w Holandii to wywiad-rzeka, który z holenderskim prymasem przeprowadził włoski dziennikarz Andrea Galli. Kiedy przeczytałam o wydaniu tej książki, próbowałam przekonać kilka wydawnictw katolickich do opublikowania polskiego przekładu. Nie udało mi się i tym bardziej podziwiam krakowskie Wydawnictwo Esprit, że podjęło to wyzwanie.

Kardynał Eijk jest centralną postacią współczesnego Kościoła katolickiego w Holandii. Jest arcybiskupem Utrechtu, najstarszej stolicy biskupiej związanej ze św. Willibrordem, apostołem Dolnych Krajów, a także prymasem Holandii i jedynym obecnie holenderskim kardynałem. Ale nie o tytuły i hierarchie chodzi. Ważniejsze jest to, że jako twardy obrońca katolickiego nauczania moralnego, zwłaszcza w sprawach życia i rodziny, budzi wśród rodaków gwałtowne i bardzo spolaryzowane uczucia. Przez niektórych jest wręcz znienawidzony; ponieważ przed wstąpieniem do seminarium ukończył studia medyczne, trudno zwekslować go jako ignoranta, gdy wypowiada się o eutanazji czy aborcji. Dla Polaków jest ważną postacią, bo konsekwentnie broni nauczania moralnego Jana Pawła II.

Ponadto Wim Eijk jako młody człowiek oglądał na własne oczy burzliwe wypadki, które rozgrywały się w Kościele i społeczeństwie holenderskim w latach 60. i 70. XX wieku i doprowadziły do niemal całkowitej dechrystianizacji tego kraju. Obserwował najpierw upadek Kościoła holenderskiego, a potem jego stopniowe odradzanie się, które trwa do dzisiaj. O tym wszystkim opowiada swemu rozmówcy barwnie, pasjonująco, konkretnie i z humorem. Książka pełna jest anegdot, opowieści z życia, inteligentnych obserwacji. Andrea Galli umie zadawać pytania, a kardynałowi wystarczy nawet najprostsze, by zacząć snuć nową arcyciekawą opowieść. Bardzo polecam Państwu tę książkę – już ją przeczytałam, bo wydawnictwo przysłało mi ją w wersji elektronicznej, prosząc o napisanie rekomendacji na okładkę. Zajrzałam do niej na chwilę – i oderwałam się dopiero po północy, gdy dojechałam do ostatniej strony.

Rekomenduję tę książkę bez wahania także z dwóch dodatkowych powodów – po pierwsze, rozwiewa wiele rozpowszechnionych w Polsce fałszywych mitów na temat holenderskiego Kościoła i społeczeństwa, a po drugie, pozwala zauważyć niepokojące analogie między dzisiejszą sytuacją w Kościele i społeczeństwie polskim a Holandią sprzed pół wieku… Warto zapoznać się z cudzymi błędami, by ich samemu nie powtarzać. Więcej informacji na stronie Wydawnictwa Esprit:  https://www.esprit.com.pl/811/Bog-zyje-w-Holandii.html. Cena, jak zwykle w tym wydawnictwie, jest niewygórowana.

Druga publikacja, którą Państwu polecam, jest dostępna za darmo w Internecie. Pan profesor Marcin Polkowski z Katedry Literatury Niderlandzkiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim od lat prowadzi grupę studentów, która pod jego kierunkiem wprawia się w przekładach tekstów literackich z języka niderlandzkiego. I zawiadomił mnie właśnie, że w czasopiśmie „Niderlandystyka Interdyscyplinarnie”, publikowanym w formacie pdf przez Katedrę Filologii Niderlandzkiej Uniwersytetu Wrocławskiego, ukazał się przekład dwóch znanych tekstów więziennych bł. Tytusa Brandsmy, patrona założonego przez nas Stowarzyszenia Brandsma: Moja cela oraz Porządek dnia więźnia, wraz z jego komentarzem i przypisami wyjaśniającymi. Autorami przekładu są: A. Bezak, S. Górska, A. Gutyj, D. Litwin, D. Olszewski, M. Polkowski i A. Zaręba. Oto link do tych tekstów: http://nl-interdyscyplinarnie.uni.wroc.pl/wp-content/uploads/2021/09/NI-3_2018_kor.pdf (s. 15-34).

Tę publikację również serdecznie Państwu polecam. W przyszłym roku można spodziewać się kanonizacji bł. Tytusa, był on ważnym myślicielem katolickim pierwszej połowy XX wieku, jego życie miało wiele paraleli ze św. Maksymilianem Marią Kolbem i miał też związki z Polską, a tymczasem w naszym kraju jest praktycznie nieznany. Wstyd. Przy okazji podrzucę linka do innego tekstu bł. Tytusa, poświęconego ochronie zwierząt, który przetłumaczyłam i opublikowałam tutaj, na blogu „Adoptuj kościół w Holandii”: https://adoptkhol.blogspot.com/2019/07/prorocze-sowa-b-tytusa-brandsmy-o.html

 

Komentarze