Holender z Pragi i Irlandczyk z Gandawy

Dzisiaj, 15 lutego, przypada wspomnienie dwóch niderlandzkich świętych i chcę ich Państwu przedstawić, ponieważ nie są szerzej znani. O Kolumbanie z Gandawy być może nie wie nawet ks. Dawid Tyborski prowadzący portal Via Sanctorum, który jest największym znawcą świętych ze wszystkich znanych mi osób. Drugi, Krzysztof Zelt, jest lepiej znany, gdyż został beatyfikowany w 2012 roku, za pontyfikatu papieża Benedykta XVI, w gronie czternastu Męczenników Praskich, franciszkanów z klasztoru Matki Bożej Śnieżnej zamordowanych z nienawiści do wiary katolickiej przez tłum husytów, kalwinistów i luteran 15 lutego 1611 roku. Mało kto jednak wie, że błogosławiony brat Krzysztof był Holendrem. Oprócz niego z rąk rozszalałej tłuszczy zginęło 4 Czechów, 4 Włochów, 3 Niemców, Hiszpan i Francuz (tego dnia w Pradze zginęli też augustianie, jednak w ich wypadku nie zadbano o beatyfikację).

Przypomnę tutaj wszystkich Praskich Męczenników, bo wszyscy zasłużyli na naszą pamięć i mogą za nami orędować. Prośmy ich szczególnie o jedność chrześcijan i o pokój! Poniższy materiał pochodzi ze strony watykańskiej Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych:

Źródło: F. K. Minařík OFM: Čtrnácte ctihodných Mučedníků
Pražských z řádu sv. Františka ke třistaleté památce jejich smrti,
Dědictví sv. Jana Nepomuckého, Praha 1911, s. 73, za Wikipedią.
Fryderyk Bachstein i 13 towarzyszy (†1611)

Rankiem 15 lutego 1611 roku klasztor został zaatakowany przez rozwścieczony tłum uzbrojony w miecze i pałki, który oszczerczo podburzał zakonników, oskarżając ich o wspieranie wrogów Pragi. Zaskoczeni w różnych częściach klasztoru lub w kościele, w czasie pełnienia swoich obowiązków, Słudzy Boży padli śmiertelnie ranni i zmarli, nie buntując się, w obronie wiary katolickiej.

Doborowej grupie obrońców wiary, godnej zaliczenia w poczet męczenników, przewodzi ojciec Fryderyk Bachstein, czeski kapłan, urodzony w Horní Pěnie koło Jindřichův Hradca, liczący około 50 lat, wikariusz klasztoru i mistrz nowicjuszy. Zginął od ciosu włócznią prosto w serce. Otaczają go:

  • Jan Martínez, Hiszpan, kapłan w wieku około 40 lat, uczony polemista; był zakrystianem i spowiednikiem Hiszpanów w Pradze. W dniu masakry próbował ukryć Najświętszy Sakrament, ale został schwytany i odcięto mu głowę i prawą rękę.
  • Szymon, Francuz, kapłan liczący ponad 30 lat; odpowiadał za zbieranie jałmużny. Został zaatakowany w celi; roztrzaskano mu czaszkę uderzeniami kija, a następnie dźgnięto w brzuch i inne części ciała.
  • Bartłomiej Dalmasoni, Włoch, kapłan urodzony w Ponte S. Pietro (Bergamo), nadzorował odnowę kościoła i klasztoru. Został zaatakowany w piwnicy, w której się schronił. Wychłostano go, a następnie zadźgano na śmierć.
  • Hieronim dei conti Arese, Włoch, diakon z Mediolanu, w wieku około 24 lat. Został dźgnięty mieczem, kiedy klęczał przed ołtarzem Matki Bożej w dormitorium.
  • Kasper Daverio, Włoch, subdiakon, liczący 27 lat, urodzony w Busto Arsizio (Varese) 27 kwietnia 1584 r. Napastnicy zabili go, zrzucając z dachu kościoła.
  • Jakub, w wieku od 18 do 20 lat, Niemiec z Augsburga, kleryk po ślubach czasowych. Napastnicy zabili go, zrzucając z dachu kościoła.
  • Klasztor franciszkanów w Pradze, stan z 2015 r.,
    źródło: Wikimedia Commons/VitVit
    Klemens, w wieku od 18 do 20 lat, Niemiec ze Szwabii, kleryk po ślubach czasowych. Rozbito mu głowę na pół siekierą.
  • Jan, Czech, kleryk – nowicjusz. Prawdopodobnie zginął od ciosów żelazną pałką.
  • Krzysztof Zelt, Holender, brat laik, liczący około 70 lat, kucharz. Zginął jako pierwszy: roztrzaskano mu głowę żelazną pałką.
  • Jan Dydak, Niemiec, brat laik, został zrzucony przez napastników z wieży kościelnej razem z bratem Kasparem i bratem Jakubem.
  • Emanuel, Czech, brat laik, pracował jako kucharz. Roztrzaskano mu czaszkę o ścianę, po czym został zrzucony na ziemię ze strychu kościoła.
  • Jan Bodeo (lub Rode), Włoch, brat laik pochodzący z Monpiano (Brescia), ogrodnik i pomocnik zakrystiana. Został zaatakowany w piwnicy, w której się schronił. Został wychłostany, a następnie zabity szablą.
  • Antoni, Czech, brat laik – nowicjusz. Prawdopodobnie został zadźgany. 

Z masakry jako jedyny ocalał Belg Idzi Smoud, rodem z Mechelen, gwardian (przełożony) klasztoru i znany teolog, ponieważ w czasie napadu był nieobecny.

Źródło: heiligen.net
Drugim niderlandzkim patronem dzisiejszego dnia jest święty Kolumban z Gandawy. Żył w zupełnie innych czasach, w połowie X wieku. Był mnichem irlandzkim i nosił to samo imię co wielcy Kolumbanowie Starszy i Młodszy, irlandzcy mnisi – apostołowie i odnowiciele Kościoła oraz cywilizacji europejskiej, żyjący pod koniec VI wieku. W IX i X wieku najazdy Wikingów na Wyspy Brytyjskie stały się tak częste i niszczycielskie, że opat Kolumban opuścił Szmaragdową Wyspę i osiedlił się wraz z towarzyszami w Gandawie. W północnej Francji i na ziemiach niderlandzkich niechciane wizyty Wikingów również się co pewien czas zdarzały, lecz mimo wszystko było tam bezpieczniej. 2 lutego 957 roku Kolumban zamieszkał jako rekluz (żyjący w zupełnym odosobnieniu pustelnik) na terenie cmentarza przykościelnego przy kościele św. Bawona (później został on przebudowany we wspaniałą katedrę) i zmarł 15 lutego 959 roku. Tam też został pochowany. Według serwisu hagiograficznego Catholic Forum jego imię znajduje się w litanii odmawianej w Belgii w czasach niebezpieczeństw. Może ktoś z Państwa zna tę litanię?

Źródła: heiligen.net, causesanti.va, catholic-forum.com, Wikipedia

Komentarze