Nie zdążyłam pojechać do Oudenkerk

Takich wiadomości jest w ostatnich miesiącach mnóstwo, ostatnio to wręcz kanonada. Nawet już nie mam sił o nich Państwu donosić, bo jest ich zbyt dużo i są zbyt przygnębiające. Kolejny kościół wycofany z kultu, kolejny kościół sprzedany na cele świeckie, kolejny zlikwidowany klasztor. Do tego pięknego i dużego, zabytkowego kościoła św. Urbana w Oudenkerk aan den Amstel (nazwa miejscowości znaczy dosłownie „Stary kościół nad rzeką Amstel”) chciałam pojechać dwa lata temu, ale po prostu nie zdążyłam. Miejscowość leży z boku i trzeba by do niej specjalnie skręcić, a grafik był napięty. No i była też, jak zwykle w Holandii, kwestia, czy udałoby się dostać do środka, bo poza nielicznymi wyjątkami kościoły otwierane są tylko na nabożeństwa i inne wydarzenia.

W końcu stycznia kościół św. Urbana został wycofany z kultu. Biskup haarlemsko-amsterdamski Jan Hendriks, w którego diecezji się znajduje, napisał na swoim blogu Arsacal tekst, w którym wyjaśnia motywy tej decyzji. Zamieszczam go, bo dobrze pokazuje, z jak wielkimi trudnościami zmaga się teraz tamtejszy Kościół. Dodam, że w diecezji haarlemsko-amsterdamskiej – w odróżnieniu od archidiecezji utrechckiej, która sprawia czasem smutne wrażenie, jak gdyby jej władze nie miały wiele przeciw temu, żeby w ogóle wszelkie budowle sakralne zamknąć i nie mieć kłopotu – kościoły zamyka się naprawdę w ostateczności.

Ostatnia celebracja Eucharystii, wyniesienie Najświętszego Sakramentu. Źródło: arsacal.nl

Neogotycki kościół św. Urbana (Urbanuskerk) w Oudenkerk aan den Amstel powstał w 1867 roku. Zaprojektował go Pierre Cuypers, najwybitniejszy chyba i najsłynniejszy architekt holenderski drugiej połowy XIX wieku, autor Rijksmuseum oraz Dworca Centralnego w Amsterdamie. Jest wpisany do narodowego rejestru zabytków. Znajdują się w nim organy zbudowane przez Jacobusa Vollebregta, witraże autorstwa Fransa Nicolasa i Heinricha Geuera oraz płytki ceramiczne projektu Josa Cuypersa z 1901 roku. (Przy okazji, uwielbiam te płytki z przełomu wieków, są przepiękne).

W tekście biskupa Hendriksa chciałabym zwrócić Państwa uwagę szczególnie na jeden fragment: „Oczywiście, gdyby kościół był tak pełny w każdą niedzielę, jak podczas pożegnania, i gdyby wszyscy aktywnie uczestniczyli i wnosili swój wkład, to nie byłoby konieczności wycofania tego pięknego zabytku z kultu”. To memento jest także dla nas. Polska ma skrajnie niski przyrost naturalny, a kilka milionów młodych ludzi wyemigrowało w ciągu ostatniego ćwierćwiecza za granicę. Ich dzieci w Polsce się nie narodzą. W wielu rejonach kraju, szczególnie na wsiach, pozostali głównie starsi ludzie. Młodych nie ma. Jeśli czegoś nie zrobimy, to za dwie – trzy dekady u nas będzie tak samo jak w Holandii. Niech Pan Bóg ma i Holandię, i Polskę w swojej opiece.


Czasami nie da się inaczej… gdy kościół zostaje zamknięty…

Czasami, niestety, nie da się inaczej i kościół musi zostać zamknięty, wycofany z kultu. Na przykład ostatnia Eucharystia w kościele św. Urbana w Ouderkerk aan den Amstel odbyła się 25 stycznia. Na prośbę wspólnoty napisałem poniższy list, który został odczytany na głos w tym czasie żałoby i pożegnania. Było też spojrzenie w przyszłość…

Ból i realizm

Oczywiście, gdyby kościół był tak pełny w każdą niedzielę, jak podczas pożegnania, i gdyby wszyscy aktywnie uczestniczyli i wnosili swój wkład, to nie byłoby konieczności wycofania tego pięknego zabytku z kultu. To boli, ale musimy też być realistami i dać parafii szansę na wyjście z poważnego deficytu i trwanie nadal jako wspólnota wiary…

Procedura

Decyzję o wycofaniu kościoła z kultu ostatecznie podejmuję ja, ale dopiero po konsultacjach i dyskusjach, w duchu dialogu synodalnego. Po zakończeniu tego etapu i złożeniu przez proboszcza i radę parafialną wniosku o wycofanie z kultu, pracownicy diecezji i rada kapłańska rozpatrują wniosek, po czym biskup podejmuje ostateczną decyzję. Różne dokumenty opisujące tę procedurę można znaleźć na stronie internetowej diecezji.

Kwestie finansowe

Taką decyzję często podejmuje się dopiero po wielu latach zmagań parafii z deficytem. Oznacza to również, że kościoła nie można po prostu oddać. Parafia potrzebuje środków finansowych na kontynuowanie działalności, a utrzymanie zabytkowych budynków kościelnych jest z natury kosztowne.

W odróżnieniu od sąsiednich krajów

Niestety, w naszym kraju władze cywilne w żaden sposób nie finansują utrzymania, inaczej niż jest w sąsiednich krajach i we Francji. Obecność tych publicznych, ogólnodostępnych zabytków jest tam ceniona, a uznanie to znajduje również odzwierciedlenie we wsparciu finansowym.

Dodatkowa niedogodność…

Na Kościele katolickim ciąży dodatkowe brzemię, ponieważ w XVI wieku wszystkie jego kościoły i inne nieruchomości (ziemie, klasztory itp.) zostały skonfiskowane i przeznaczone do innych celów. Majątek ten nigdy nie został zwrócony. Po ponad dwóch wiekach ucisku i zakazu budowy kościołów katolickich, od XIX wieku wszystko to trzeba było odtwarzać. Kościół katolicki musiał więc dużo inwestować i zdołał zgromadzić stosunkowo niewielki kapitał. Niemal wszędzie Kościół katolicki jest zależny od swoich „zasobów żywych”. Wpisanie na miejską listę zabytków pociąga za sobą dodatkowe obciążenia finansowe ze względu na wymogi stawiane takiemu zabytkowi, bez żadnej znaczącej rekompensaty.

ZNAK WSPÓŁCZUCIA W TEN WAŻNY DZIEŃ I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO NA PRZYSZŁOŚĆ

Bracia i siostry,

W tym dniu wszyscy obchodzicie koniec pewnej epoki. Przez niemal 160 lat wspólnota parafialna z Ouderkerk aan den Amstel gromadziła się w pięknym kościele św. Urbana, by oddawać cześć Bogu, a następnie powracać do codziennego życia, pobłogosławiona i natchniona. Być może mieszkasz tu od dziesięcioleci, byłeś ochrzczony, bierzmowany, wziąłeś ślub, byłeś ministrantem, chórzystą czy wolontariuszem lub zostałeś powołany do posługi duszpasterskiej. Być może pożegnałeś tu swoich najbliższych. Z tym pięknym kościołem wiążą się niezliczone wspomnienia.

Bolesne jest to, że musimy teraz opuścić ten dom. Wolelibyśmy, żeby było inaczej. Ale czasy się zmieniły. „To my jesteśmy czasami” – mówi Augustyn. Młodzi ludzie znów poszukują wiary, czasy stają się coraz bardziej niepewne, a my zadajemy sobie pytania. Jaka będzie przyszłość? Ale teraz niestety nic się nie zmieniło i musimy zamknąć te prawie 160 lat.

Spójrzmy wstecz z wdzięcznością za pocieszenie, siłę i inspirację oraz za miłość bliźniego, która emanowała z tego kościoła. A teraz z ufnością przejdźcie do kościoła „De Schaapskooi”, św. Urbana w Bovenkerk, albo dokąd indziej. Jesteśmy i pozostaniemy wspólnotą Pana. On nas nie opuści. Pięknie wyraża to obraz Boga jako Dobrego Pasterza: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach, prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę… Zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną” (Ps 23). Tak właśnie pragniecie być owcami w Jego owczarni.

Po tym intensywnym dniu pożegnania szczerze życzę wam wszelkich błogosławieństw na przyszłość. Idźcie z Bogiem, On pozostaje… Niech Bóg was wszystkich błogosławi!

+Jan Hendriks

25 stycznia 2026

Źródło: arsacal.nl/?p=contentitem&id=4015

Kościół św. Urbana w Oudenkerk ann de Amstel. Źródło: Wikimedia Commons/Marion Golsteijn


Komentarze