Zazwyczaj na jeden dzień roku przypada wspomnienie jednego świętego z szeroko pojętych ziem niderlandzkich, a czasem żadnego. Rzadko zdarza się dwóch, a raz chyba trzech. Natomiast dzisiejszy dzień, 14 lipca, ma prawdziwą czeredę patronów – aż sześciu. Być może ma to jakiś duchowy związek z faktem, że w tym właśnie dniu w 1789 roku wybuchła rewolucja francuska, która otworzyła bramy piekieł na niespotykaną wcześniej w historii skalę? Ziemie niderlandzkie, których część znajduje się zresztą od XVII wieku w granicach Francji, również doznały wielu nieszczęść w rezultacie rewolucji, o czym regularnie wspominam w tekstach. Jej mordercze i niszczycielskie hordy zalały też dzisiejszą Belgię, Holandię i Luksemburg. Może Pan Bóg zamierzył zapewnić nam na ten dzień wyjątkową liczbę orędowników?
Dla porządku przypomnę, że świętych Męczenników z Gorkum, których wspomnienie niedawno (9 lipca) obchodziliśmy, jest jeszcze więcej, ale ponieważ zbiorowe męczeństwo z definicji jest zbiorowe, nie uwzględniam ich w tym wyliczeniu. Tymczasem 14 lipca Kościół wspomina świątobliwe osoby, które żyły w różnym czasie i miejscu i z różnych powodów są czczone jako święte. Niech wstawiają się za nami! Wszystkie pochodzą jeszcze z pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa i wiadomo o nich niewiele, więc pokrótce napiszę tu o każdym z nich, opierając się na informacjach zebranych przez nieżyjącego już niestety holenderskiego hagiografa, jezuitę Driesa van den Akkera (autora strony heiligen.net).

Romańska krypta kościoła św. Lebuina w Deventer. © DK
1. Ragenufla z Incourt, także Ragenofle,
Reginulfa lub Reinolfa (ok. 650-700) Brabancja (Belgia). Pustelnica żyjąca w
drugiej połowie VII wieku. Według legendy urodziła się w rodzinie szlacheckiej
we wsi Brumvaz za czasów króla Dagoberta. Od najmłodszych lat poświęcała się
uczynkom miłosierdzia chrześcijańskiego i postanowiła pozostać dziewicą ze
względu na Chrystusa. Rodzice chcieli ją wydać za mąż, więc na krótko przed
ślubem uciekła z domu w towarzystwie służącej i zamieszkała w lesie jako
pustelnica nieopodal Incourt, modląc się i pokutując. Po niedługim czasie
zmarła z wycieńczenia. W miejscu jej pustelni bije źródło, z którego woda ma
opinię chroniącej przed gorączką.
2. Wincenty Madelgarius (także Madelgaire lub Mauger) z Soignies (także z Lagny lub Hautmont), opat benedyktyński zm. ok. 677. Był wysokim urzędnikiem na dworze króla Dagoberta i poślubił świętą Waltrudę z Mons (zm. 688; święto 9 kwietnia), siostrę świętej Adelgundy z Meubeuge (zm. 684; święto 30 stycznia). Mieli czworo dzieci, także zaliczanych do grona świętych: Landeryka (zm. 675; święto 17 kwietnia), Dentelina (zm. VII wiek; święto 16 marca), Aldetrudę (zm. ok. 695; święto 25 lutego) i Madelbertę (zm. ok. 706; święto 7 września). Małżonkowie postanowili porzucić światowe życie, by całkowicie poświęcić się Bogu. Madelgarius wycofał się do klasztoru Hautmont niedaleko Maubeuge. Później miał też odegrać istotną rolę przy zakładaniu opactwa w Soignies. Maubeuge leży dzisiaj we Francji, kilka kilometrów od granicy belgijskiej, Soignies zaś kilkadziesiąt kilometrów na północ, w regionie Hainaut.
3. Basinus z Drongen w Belgii; król i
męczennik; żył w VII wieku. Postać tę znamy z legendy podobnej do legendy o
świętym Hubercie i polowaniu na jelenia nad rzeką Lys. Był podobno królem
miasta Basotes i na polecenie anioła wzniósł trzy kościoły: ku czci
Najświętszej Marii Panny, św. Jana Chrzciciela i św. Piotra. Jego córka Adelgunda
została cudownie uzdrowiona ze ślepoty i również czczona była jako święta.
Zginął podobno, broniąc wzniesionych przez siebie kościołów przed najazdem
pogan. Dziś nie ma po nich śladu, ale w kościele św. Gerulfa w Drongen (dziś na
przedmieściach Gandawy) przechowywane są relikwie świętego Basinusa.
Ołtarz i relikwie św. Basinusa w kościele w Drongen.
Źródło: Wikimedia Commons/Paul Hermans
4. Marchelm (także Marcellinus) z Oldenzaal (także z Deventer lub Overijssel), Holandia; ewangelizator; zm. 762. Uważany za jednego z dwunastu towarzyszy św. Willibrorda, apostoła Holandii. Wszyscy oni przybyli z Wysp Angielskich ewangelizować kraje północnej Europy. W Rzymie napotkał św. Grzegorza z Utrechtu (zm. 775; święto 25 sierpnia), opata opactwa benedyktyńskiego w tym mieście, i kształcił się w tamtejszej szkole klasztornej. Później Grzegorz wysłał go razem ze św. Lebuinem (zm. ok. 780; święto 12 listopada) został wysłany do prowincji Overijssel, czyli na północno-wschodnie tereny dzisiejszej Holandii. Jego relikwie znajdują się w kościele św. Lebuina w Deventer i kościele św. Plechelma w Oldenzaal. Jest czczony jako „apostoł Overijssel”.
5. Libertus z Flandrii, benedyktyn z Sint-Truiden w Belgii, męczennik; zm. 783. Był synem hrabiego Flandrii Ado i urodził się dzięki wstawiennictwu św. Rumolda (Rombouta) z Mechelen (zm. 775; święto 24 czerwca). Później Rumold przywrócił go do życia, gdy jako kilkuletnie dziecko utonął. Później został uczniem Rumolda i wstąpił do założonego przez niego klasztoru. Zginął z rąk Normanów (Wikingów), którzy w tym okresie często napadali te terytoria. Jest patronem szermierzy.
6. Goswin z Saint-Truiden, benedyktyn z Sint-Truiden w Belgii, męczennik; zm. 835. Był mnichem z tego samego opactwa, w którym żył Libertus z Flandrii. Tak ja on, został zamordowany przez Normanów i często wymieniani są łącznie z powodu podobieństwa losów i dziennej daty śmierci. Goswinowi jednak przypisuje się śmierć w 835 roku, czyli o dwa pokolenia później.
Tyle skrawków wiadomości zachowało się do dziś o tych świętych ludziach, którzy żyli 1300-1400 lat temu. Niech wstawiają się za nami!
Na koniec ciekawostka. W dniu 14 lipca, w 1584 roku, śmierć w wyniku egzekucji poniósł także Balthasar Gerards, zamachowiec, który cztery dni wcześniej skrytobójczo zabił w Delft Wilhelma Orańskiego, „ojca narodu” holenderskiego, przywódcę powstania przeciwko Hiszpanom. Jest bohaterem narodowym, ale ponosi odpowiedzialność za mordy i łupiestwa katolików, niszczenie kościołów i klasztorów w czasie holenderskiej wojny domowej. Dlatego w tamtej epoce pojawiały się pomysły, żeby starać się o jego kanonizację. Odrzucono je słusznie, gdyż skrytobójstwo, nawet wroga katolików, pozostaje zbrodnią i ciężkim grzechem.
Źródła: heiligen.net, Wikipedia
![]() |
| Miejsce morderstwa Wilhelma Orańskiego w jego siedzibie, Prinsenhofie, w Delft. Poprzednio był to klasztor i protestanccy powstańcy wyrzucili z niego zakonnice. © DK |

Komentarze
Prześlij komentarz